Ostateczny dowód?

Spory dotyczące tematyki UFO i wszelkie wynikłe z tego tytułu konsekwencje zapewne jeszcze przez długo czas nie zostaną ostatecznie wyjaśnione. Nawet jeśli ingerencja obcych w życie na Ziemi jest faktem to nie sposób tego faktu udowodnić na masową skalę bowiem wszelkie przejawy aktywności istot pozaziemskich są skrzętnie tuszowane przez odpowiedzialne za to służby wojskowe. Dzieje się tak dlatego, że upublicznienie tego typu informacji niewątpliwie mogłoby wywołać fale paniki wśród społeczeństw, które nie są jeszcze gotowe na taką wiadomość. Rozrzucone po całym świecie incydenty z udziałem niezidentyfikowanych statków latających nie są w stanie trafić w sposób wystarczający do społeczności międzynarodowej bowiem często są bagatelizowane i traktowane z przymrużeniem oka.

W obecnej sytuacji ostatecznym i bezdyskusyjnym dowodem na istnienie „kosmitów” byłoby jedynie wylądowanie ogromnego statku w środku jakiegoś miasta – najlepiej w centrum stolicy obojętnie jakiego kraju na świecie. Takiego ewenementu na skale ludzkości nie dało by się już zatuszować a relacja z nawiązanego kontaktu byłaby niewątpliwie transmitowana do wszystkich krajów świata jako zdarzenie najważniejsze w historii naszej planety…

Autor: Łukasz Nowicki

Podziel się